Skip to main content

Gdyby udało się otworzyć drzwi percepcji, wszystko ukazałoby się człowiekowi takim, jakim jest – nieskończonym. William Blake

Na początku było słowo

Od dawna wszyscy są co do tego zgodni, że prolog z ewangelii Jana (Ew. Jan. 1.1) jest bardzo wyjątkowy. Ewangelia ta nie zaczyna się tak jak reszta ewangelii ale jej początek zawiera typowy dla gnostyków przekaz. Zrozumiemy to dopiero wówczas kiedy weźmiemy pod uwagę kontekst kulturowy. I tak w świecie starożytnym oraz ówczesnej gnozie istniało przekonanie co do podstawy całego wszechświata. Zasadę tą lub podstawę określano greckim terminem <arche>. I tutaj zaczyna się cała zabawa bowiem słowo <arche> przetłumaczono w Biblii konsekwentnie jako <początek>.
 
Takie tłumaczenie powoduje umiejscowienie historycznego wydarzenia na skali osi czasu, a tego wcale nie musi sugerować tekst grecki. Równie dobrze słowo to może oznaczać ahistoryczną podstawę bytu. Nawet słownikowe przekłady wskazują, że <arche> w szerszym znaczeniu można rozumieć jako pra-zazadę, principium itp. (Encyklopedia PWN). W wielu więc przypadkach <arche> będzie funkcjonować jako słowo wyrażające metafizyczną rzeczywistość. Zresztą starożytnym grekom nie wystarczała sama mitologia i zaczęli zadawać pytania co jest najbardziej pierwotne - arche i szukać odpowiedzi. Sama etymologia greckiego <arche> w odniesieniu do praw natury oznacza pierwo-byt, a przez to należy rozumieć podstawę lub źródło istnienia.
 
Znacznie tego słowa lepiej zrozumiemy jak sięgniemy do gnostyckiego rozumienia świata. Należy tutaj zaznaczyć, że głównie chodzi o najbardziej wpływową gnozę monistyczną (syryjsko-egipską). I tak zgodnie ze szkołą Walentyna istnieje świat dualistyczny i niedualistyczny. Oba te światy różnią się miedzy sobą, ale jest to różnica pozorna, wynikająca z poziomu rozwoju świadomości. Zrozumienie tej pozorności następuje poprzez zmianę punktu odniesienia, a dokładnie uniesienie świadomości do rzeczywistości niedualistycznej.
 
Świat dualistyczny, a co za tym idzie świadomość dualistyczna to standardowy umysł (niższa swaidomość) oparty na przeciwieństwach typu: dobro i zło, początek i koniec, prawa i lewa, góra i dół, mądry i głupi, bogaty i biedny, tu i tam, światłość i ciemność, Ja i Ty etc. Za pomocą tych przeciwieństw każdy człowiek porządkuje sobie rzeczywistość i jest to zrozumiałe. Tak działa świat i taki jest obecny stan postrzegania rzeczy w jakim żyjemy. Tymczasem świat niedualistyczny to świat boski opierający się na jedni. Tutaj musimy zrozumieć, że jest to świat duchowy. Zdaniem gnostyków monistycznycznych jednia istnieje poza przeciwieństwami świata dualistycznego. W ten sposób jednia jest ponad czasem, stąd greckie <arche> jest atrybutem jedni z której wywodzi się świat dualistyczny. Od słowa <arche> pochodzi termin <archetyp> funkcjonujący w psychologii Junga.
 
Nie mamy więc do czynienia z początkiem jak to jest rozumiane z punktu widzenia świadomości dualistycznej tylko z <arche> jako zawsze obecną zasadą i źródłem wszechświata. Ponieważ w świecie duchowym nie ma upływu czasu, gnostycy nie mówili o początku tylko o eonie wieczności (niezmierzonej teraźniejszości). Mówili o powrocie świadomości do jedni Ojca (Pleromy). W świecie tym nie ma miejsca na wielu bogów lecz jest tylko jeden Bóg. Jeśli nawet rozróżniamy inne bóstwa to są to atrybuty, peronifikacje lub emanacje wciaż jednego Boga. Nie ma też upływu czasu tylko trwa wieczne dziś. Przykładowo Nous (boski umysł) z punktu widzenia dualistycznego jawi się niezależną istotą duchową, a z punktu widzenia niedualistycznego jest emanacją Boga, wyłonieniem sie lub przejawem najwyższego źródła (coś jak ciepło emanuje z ognia). To dlatego Jezus mógł powiedzieć o sobie że jest <prawdą, drogą i życiem>, kto ma uszy do słuchania niechaj słucha. Wiele fragmentów z ewangelii dotyczy właśnie percepcji niedualistycznej.
 
Idąc tym tropem Roman Brandstaetter proponował, by przełożyć owo <en arche> nie jako „na początku”, ale „przed wszystkim”, „nad wszystkim”. Pierwsze zdanie tłumaczy więc: „Przed wszystkim jest Słowo”. Dlaczego „jest”, a nie „było”? Dlatego, że „jest” odzwierciedla bezczasową teraźniejszość i jest aktualne zawsze, bez względu na upływ czasu. Bardzo dobrze wyrażają to słowa Jezusa: ...Ja jestem Alfa i Omega... (Apok. 1,8) co należny rozumieć zgodnie z gnostycznym przekazem, że w miejscu gdzie jest początek jest też koniec i odwrotnie. Natomiast list do Hebrajczyków mówi o tajemniczym: ...dziś... i wejściu ...do odpocznienia... (Hebr. 3,7-4,13). Wszystko to są stwierdzenia odnoszące się do rzeczywistości pozaczasowej.
 
Idąc dalej Janowe: …. Słowo było u Boga i Bogiem było słowo…. (Ew. Jan. 1.1) jest wyrażeniem z perspektywy niedualności i tylko w tym kontekście jest zrozumiałe. Jakiekolwiek próby wyjaśnienia tego tekstu na podstawie klasycznej świadomości, tzn. świadomości dualnej muszą być skazane na porażkę. Słowo (gr. logos) zdaniem gnostyków jest emanacją Ojca i na tej podstawie jest w Ojcu i jest równocześnie Ojcem. Nie ma w tym nic dziwnego jeśli przyglądamy się temu z perspektywy świata jedni. Zresztą ewangelia Jana zawiera znacznie więcej gnostycznej wiedzy opartej na percepcji niedualnej, chociażby arcykapłańska mowa Jezusa (Ew. Jana 17,1-26).
 
W tym kontekście <arche> jest istotnym elementem doświadczenia podstawy bytu, jako niedualności wyrażonej w formie całkowitego zespolenia lub wyjścia poza pary przeciweństw. Dokładnie tego rodzaju niedualizm deklarował także Paweł: ... Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie ... (Gal. 3,28). Doświadcze to stanie się z czasem posługą jedności (2 Kor. 5,18-20; ) rozumianej w sensie przeżywania <arche> jako świadomości niedualnej, a tym samym zupełnego zespolenia ze źródłem istnienia czyli z Bogiem.
Autro: Gnostyk.pl

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy to polub go na Facebooku, Tweetuj lub udostępnij na innych stronach.

  • Kliknięć: 758