Skip to main content

Gdyby udało się otworzyć drzwi percepcji, wszystko ukazałoby się człowiekowi takim, jakim jest – nieskończonym. William Blake

Doświadczenie ekstazy

To, że ekstazy i objawienia były w pierwotnym chrześcijaństwie na porządku dziennym nie powinno raczej nikogo dziwić. Warto jednak przywołać tutaj pewne elementy Nowego Testamentu szczególnie ważne z punktu widzenia gnozy. Ekstaza była bowiem wśród gnostyków jednym z kluczowych elementów poznawania świata duchowego, a także sukcesji apostolskiej. W ekstazie gnostyk wychodził poza sprzeczności świata dualistycznego i doświadczał Boga w jego jedni duchowej (gr. pleroma). Bez wątpliwości ekstatykiem był Apostoł Paweł, Maria Magdalena, Piotr, Jakub, Jan oraz charyzmatycy wymienieni w liście Pawła do Koryntian. Wśród Efezjan Paweł przynajmniej dążył do wzbudzenia w wiernych ekstatycznych doświadczeń (Ef. 1,17). Pawłowe rozumienie wg. <ducha> to nic innego jak ekstatyczne przeżywanie wiary.
 
Ekstazy były także udziałem samego Jezusa. Na ekstatyczne doświadczenia wskazuje tekst jednej z ewangelii, gdzie użyto greckiego słowa „ekseste” (ekstaza) w znaczeniu …[Jezus].. odszedł od zmysłów… (Mk. 3,21). Otóż w przypisie odredakcyjnym przekładu Wujka czytamy, że współczesne wyrażenie „oszalał” ma niepoprawną konotację. Bardziej chodzi tutaj o to, że Jezus dał unieść się egzaltacji. Zresztą słowo „szaleństwo” w dawnych czasach miało zupełnie inne znaczenie niż ma obecnie. Przykładowo w Kościele wschodnim znajdujemy bardzo rozbudowaną terminologię dotyczącą kategorii świętości, wśród której znajdują się tzw. Jurodiwi czyli "Święci Szaleńcy" lub "Szaleńcy Pana". Byli to asceci, którzy ze względu na swój styl życia i przeżywane ekstazy otrzymali etykietkę nawiedzonych mistyków. Jednym słowem Jezus nie był oceniany jako szalony w znaczeniu pejoratywnym, ale w sensie, że znajdował się w proroczej ekstazie.
 
A oto inne przykłady: … I stało się, po powrocie moim do Jerozolimy, podczas modlitwy w Świątyni wpadłem w zachwyt (gr.ekstasei) i widziałem go mówiącego do mnie....(Dz.Ap. 22,17-18) albo: ...Bo czy od zmysłów odchodzimy (gr.exeststemmen) to dla Boga, czy przy zdrowym rozsądku jesteśmy to dla was... (2Kor 5,13)
 
Dobrze tu dodać że przy analizie owych ekstaz wspomniano również takie słowa jak "optasai" (percepcja duchowa) i "apokalypsis" (objawienie). Innymi godnymi uwagi tekstami są Dz.Ap. 26.19; 1Kor. 14,2 oraz 14,23; 2Kor. 12,7; Gal. 1,11-12. Wszystko to ma olbrzymie znaczenie dla zrozumienia gnostyckiego charakteru pierwotnego chrześcijaństwa. Niewiele bowiem osób wie, że w ówczesnych czasach każdy przełożony gminy nie tyle był nauczycielem lub interpretatorem pisma, co ekstatykiem. To właśnie w ekstazie otrzymywał <gnozę> (duchowe poznanie) i na tej podstawie stawał się <sługą słowa>. Wizje te były potem spisywane dzięki czemu każdy Kościół mógł mieć swoją księgę objawioną. Teraz powinno stać się jasne dlaczego pierwotnie krążyły różne bezimienne pisma. Takie nazwy jak ewangelia Piotra, Tomasza, Filipa, Marii Magdaleny itd. zostały nadane z czasem. Wcześniej wspólnota oraz autor takiego tekstu uważał je za <słowo Boże>, stąd nie znamy faktycznych autorów tych manuskryptów ponieważ głównym autorem był tutaj sam Bóg.
  
Autor: Gnostyk.pl

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy to polub go na Facebooku, Tweetuj lub udostępnij na innych stronach.

  • Kliknięć: 714