Skip to main content

Gdyby udało się otworzyć drzwi percepcji, wszystko ukazałoby się człowiekowi takim, jakim jest – nieskończonym. William Blake

Chrześcijaństwo inicjacyjne

To, że pierwotnie chrześcijaństwo miało charakter inicjacyjny nie ulega dziś żadnej wątpliwości. Wskazują na to liczne źródła patrystyczne, tradycja gnostyczna oraz wiele tekstów z Nowego Testamentu. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj chrzest występujący w charakterze obrzędu przejścia. Tego rodzaju chrzest stanowił otwarcie się na kolejny etap wtajemniczenia chrześcijańskiego zwanym <chrztem Duchem Świętym>. W perspektywie misteriów możemy praktycznie bez problemu wskazać na podobieństwa do wtajemniczeń mniejszych oraz wtajemniczeń większych. Co ciekawe tego rodzaju podziału używano oficjalnie w epoce patrystycznej. W Judaizmie odzwierciedleniem misteriów była Świątynia Jerozolimska wraz ze swoim podziałem na miejsce Święte oraz Święte Świętych. Zauważmy, że list do Hebrajczyków daje wyraźne wskazówki, że misteria hebrajskie są typem nowych misteriów chrześcijańskich z podziałem na nauki dotyczące spraw podstawowych oraz doskonałych (Hbr. 6, 1-2). Z kontekstu listu wynika również, że jedne i drugie są istotne, przy czym inicjacja chrztu prawdopodobnie należy do obrzędów z kategorii tajemnic mniejszych.
 
Niestety, ale z przykrością musimy stwierdzić, że chrzest jaki obserwujemy w obecnym chrześcijaństwie został całkowicie pozbawiony swojego wymiaru inicjacyjnego. Sama zaś instytucja inicjacji została utracona wraz z rozwojem instytucjonalnych form kościoła. Podobnie wśród wielu grup protestanckich obserwujemy, że chrzest nie odgrywa już swojej roli inicjacyjnej, lecz przybrał formę teologiczną. Świadczą o tym chociażby rozmaite doktryny dotyczące chrztu, gdzie elementy doświadczenia inicjacyjnego zeszły na plan dalszy, natomiast istotną kwestią stała się interpretacja chrztu, która obecnie przybiera rozmaite formy teologiczne.
 
Pierwotnie jednak rytuał chrztu stanowił pierwszy etap całej ścieżki inicjacyjno-misteryjnej, której celem było włączenie w mistyczne ciało Chrystusa. Tradycja ta żywa była szczególnie wśród chrześcijańskich gnostyków. Kandydaci, którzy odpowiedzieli na wezwanie ewangelii rozumieli, że tak naprawdę rozpoczynają proces, który składał się z wielu stopni rozwoju duchowego. U szczytu tej ścieżki kandydat stawał się pneumatykiem, zakorzenionym w rzeczywistości duchowej. Wtajemniczenie w misteria Królestwa Bożego nie były więc jednorazowym aktem wiary, tylko całym procesem przemiany oraz mówiąc obrazowo - wstępowaniem duszy do nieba. Inicjacja ta poprzedzona była specjalną nauką mistagogiczną (mistagogia – wprowadzenie w misterium).
 
I tak, na najstarsze pisemne wzmianki o mistagogii natrafiamy w liście Klemensa Aleksandryjskiego do Teodora z przełomu II i III w. n.e. Są to wypowiedzi Klemensa w kontekście Ewangelii św. Marka i tzw. Tajemnej Ewangelii Marka. Z listu Klemensa dowiadujemy się, że: …..Marek zatem podczas pobytu Piotra w Rzymie spisał czyny Pana; nie wszystkie jednak rozgłosił; nie dał poznać tajemnych, wybrawszy te, które uznał za najprzydatniejsze dla wzrostu wiary u katechumenów. Gdy Piotr poniósł śmierć męczeńską, udał się Marek do Aleksandrii, zabierając ze sobą zapiski własne i Piotra. Z nich przenosząc do swej pierwszej księgi rzeczy postępom w wiedzy sprzyjające, ułożył Ewangelię bardziej duchową dla potrzeb doskonalących się. Aż do oznajmienia rzeczy nie wymawianych jednak się nie posunął, ani nie zapisał nauki mistagogicznej Pana. Natomiast do spisanych przedtem czynów dołożył inne; dodał jeszcze pewne słowa, co do których wiedział, że wyjaśnienie wprowadzi słuchaczy w tajemnicę, do sanktuarium prawdy zakrytej siedmioma zasłonami…. List Klemensa do Teodora 1, 16-26
 
Dowiadujemy się tam także, że Jezus przynajmniej raz inicjował młodzieńca utożsamianego z Łazarzem w tajemnice Królestwa Bożego: … I podszedłszy bliżej Jezus odwalił wielki kamień u drzwi grobu. I natychmiast, wchodząc do miejsca, gdzie leżał młodzieniec, wyciągnął rękę i uniósł go, pociągając za rękę. Lecz młodzieniec, spoglądając na Niego, pokochał go i prosił, by mógł z Nim zostać. I wychodząc z grobu przyszli do domu młodzieńca., był on bowiem bogaty. I po sześciu dniach Jezus powiedział mu, co ma robić, i wieczorem młodzieniec przyszedł do Niego odziany w lniane płótno na nagim ciele. I pozostał z Nim tej nocy, bo Jezus nauczył go tajemnic królestwa Bożego. I stąd, powstając, powrócił na drugą stronę Jordanu … (EwTMk 3,1-11).
 
W podobnym sensie inicjacyjnym wypowiada się także Apostoł Paweł w swoim liście skierowanym do Koryntian: ....My tedy głosimy mądrość wśród doskonałych (gr. telete), lecz nie mądrość tego świata ani władców tego świata, którzy giną; Ale głosimy mądrość Bożą w Misterium, zakrytą, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej ..... (1 Kor. 2.6-7 tłum. z zachowaniem oryginalnego grackiego słowa mysterion). Na uwagę zasługuje tutaj greckie słowo <telete>, tłumaczone w popularnych przekładach prawie zawsze jako <doskonali>. Takie popularne tłumaczenie nie oddaje jednak sakralnego charakteru słów Pawła. Okazuje się bowiem, że w wśród greckojęzycznej ludności wszystkie obrzędy misteryjne nazywano właśnie <teletai>. Natomiast słowem <telete> określano tych, którzy przeszli obrzęd przejścia, a zatem inicjację w misteria. Innymi słowy Paweł używając w swoich pismach języka misteryjnego odwoływał się do ścieżki inicjacyjnej, która składała się z wielu stopni.
 
Na podstawie analizy tekstów gnostycznych, tekstów Nowego Testamentu oraz tradycji patrystycznej bez wątpienia możemy przyjąć, że pierwszym takim stopniem wtajemniczenia był chrzest jako obrzęd przejścia. Wśród badaczy tego zagadnienia (np. Bogusław Górka) istnieje pewność co do stopnia pierwszego i stopnia ostatniego. Na podstawie tekstów Nowego Testamentu możemy zakładać, że ostatnim stopniem była tzw. <epopteia> oznaczająca pełne i bezpośrednie widzenie duchowe. O stopniu tym czytamy w liście Apostoła Piotra: …Nie za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale (nauczaliśmy) jako naoczni świadkowie (gr. epoptai) Jego wielkości….(Biblia Warszawska 2 Pt.2,16).
 
Widzimy więc, że nauka inicjacyjna była przedmiotem rozwoju duchowego w pierwotnym chrześcijaństwie, a jej ślady najczęściej ukryte są w greckich znaczeniach słów Nowego Testamentu. W tym przypadku <epoptes> zawsze stanowili wtajemniczonych najwyższego stopnia w misteria greckie (Eleuzis). Jeśli chodzi o kontekst wypowiedzi Piotra mowa jest o wtajemniczeniu apostołów w najwyższe misterium Królestwa Bożego. Dopiero wtajemniczenie w stopień <epoptes> dało Apostołom prawo do nauczania. W przeciwieństwie do chrześcijaństwa ortodoksyjnego, gnostycy wywodzą sens i charakter instytucji nauczania właśnie bezpośrednio z doświadczeń ekstatycznych.
 
Jednym słowem według pierwotnego klucza inicjacyjnego, na pewno pierwszym stopniem ścieżki był <chrzest wodny> jako element przejścia, o czym zaświadczają wszystkie źródła wczesnochrześcijańskie. Znamy też ostatni stopień, czyli <epopteia> jako pełne widzenie duchowe. W samych ewangeliach istnieje wiele wątków gdzie został zawarty tego rodzaju klucz inicjacyjny, a gdzie najwyższym stopniem była właśnie <epopteia>. Do tego rodzaju doświadczeń duchowych (wtajemniczenia) należy przede wszystkim objawienie świetlistej (duchowej) natury Jezusa jakie stało się udziałem trzech Apostołów – Jana, Jakuba i Piotra na górze Tabor. Po dziś dzień tajemnica tego objawienia celebrowana jest w kościele Prawosławnym pod postacią święta - Przemienienia Pańskiego.
 
Pozostaje jednak problem do rozwiązania polegający na ustaleniu z ilu stopni pośrednich składała się cała ścieżka inicjacyjna. Niektóre z nich są nam znane, lecz nie do końca są jasne. W sposób mglisty, możemy domyślać się, że należał do nich np. chrzest Duchem Świętym, co pokrywa się z całą nauką Pawła o charyzmatach. W kontekście inicjacji chrztu, możemy przeczytać w gnostyckiej ewangelii Filipa takie uzasadnienie: …. Jeśli ktoś zstąpił do wody i wyszedł a niczego nie przyjął i mówi: „jestem chrześcijaninem”, to przyjął to imię jako pożyczkę. Jeśli jednak przyjął Ducha świętego, to posiada imię jako dar. Kto zaś otrzymał dar, temu go nikt nie odbierze. Kto jednak otrzymał je jako pożyczkę, od tego zwykle zażąda się (zwrotu). Ten sposób (właśnie) nas dotyczy…. Ewangelia Filipa 59
 
Inne ze stopni wtajemniczenia na podstawie ewangelii Filipa to m.in. „Wieczerza Pańska” oraz „Komnata Zaślubin”. W pewnym sensie pokrywa się to z katolickimi sakramentami – Chrzest, Bierzmowanie, Eucharystia, Pokuta, Namaszczenie Chorych, Kapłaństwo, Małżeństwo. Zresztą łacińskie <sacramentum> jest bezpośrednim tłumaczeniem greckiego <mysterion>. Wiele więc wskazuje na to, że w sakramentach tych (misteriach) przetrwała pamięć o pierwotnej ścieżce inicjacyjno-misteryjnej. Ścieżka ta była jednak zupełnie inaczej przeżywana jak to ma miejsce obecnie. Przedstawiała raczej gnostycką formę powrotu duszy człowieka z upadłego świata do Boga Ojca, której apogeum były mistyczne zaślubiny.
 
Obecność tego rodzaju ścieżki inicjacyjnej w pierwszych wiekach kościoła potwierdzają głównie katechezy mistagogiczne Cyryla Jerozolimskiego (IV w.n.e). Nauki te legły u podstaw duchowości prawosławnej. Na zachodzie odpowiednikiem mistagogicznego nauczania Cyryla były katechezy św. Ambrożego (de misteriis). Wszystkie one dotyczyły chrztu jako inicjacji przejścia oraz doświadczenia małych i dużych tajemnic Bożych: ….Właśnie po przyjęciu boskiego, życiodajnego Chrztu będziecie mogli uczestniczyć również bardziej w bożych tajemnicach. Trzeba więc wam zastawić teraz stół pełniejszych nauk. Pragniemy was pouczyć, abyście dobrze pojęli znaczenie tego, coście w tę noc swego Chrztu przeżyli … Cyryl Jerozolimski, Katechezy przedchrzcielne i mistagogiczne. s. 319-345.
 
Powstaje zatem pytanie. Czy obecnie jest możliwym odzyskanie tradycji inicjacyjnej pierwotnego kościoła? Na pewno nie jest to proste, jednak coraz częściej istnieją próby odtworzenia tego rodzaju nauczania. W Polsce tematem tym zajmuje się Bogusław Górka, doktor historii starożytnej Uniwersytetu Gdańskiego, doktor habilitowany z zakresu religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz profesor Uniwersytetu Gdańskiego.
Autor: gnostyk.pl

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy to polub go na Facebooku, Tweetuj lub udostępnij na innych stronach.

  • Kliknięć: 317