
Jezus i Samarytanka
W ewangeliach znajdujemy epizod, kiedy Jezus rozmawiał z Samarytanką. Jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktycznego znaczenia tego spotkania. Wydarzenie to ma tak wielkie znaczenie, ponieważ konsekwencje tego spotkania rozlewają się na wielu płaszczyznach religijnych i kulturowych, a tym samym kształtowały przyszłość z jaką mierzyliśmy się i w wielu aspektach nadal mierzymy na przestrzeni dziejów. A ponieważ temat jest wielowątkowy musimy tutaj omówić sobie podstawowe zagadnienia, jakie porusza autor ewangelii Jana przy okazji opisu spotkania Jezusa z Samarytanką. Po pierwsze jest to wyraźny sygnał regulujący ówczesne obyczaje, a które były tamtejszych czasach bardzo krzywdzące dla kobiet. Ewangelia wprost to zaznacza, kiedy kobieta mówi do Jezusa: … Jakże ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, o coś do picia? Gdyż Żydzi nie obcują z Samarytanami. … (Jan. 4. 9b BG).
Co ciekawe spotkanie Jezusa z kobietą, a w dodatku z Samarytanką jest nie tylko rewolucją w traktowaniu kobiet, ale zmienia całkowicie optykę pojmowania innych religii. Tutaj należy zauważyć, że Samarytanizm traktowany był przez ortodoksyjny Judaizm jako herezja. Proszę więc sobie wyobrazić oburzenie statystycznego Żyda, który usłyszał przypowieść Jezusa o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10, 30-37). Dodajmy do tego, że ten bezbożny heretyk stał się obecnie symbolem wszelkiej pomocy i sprawiedliwości, a tym samym ekspresją ewangelii Jezusa. Wystarczy przywołać tutaj na myśl rozmaite fundacje i domy społeczne, które funkcjonują pod nazwą „Samarytanin”, a które zajmują się bezinteresowna pomocą na rzecz pokrzywdzonych. Fakt ten ma tak olbrzymie konsekwencje społeczne, że po dziś dzień budzi niepokój wśród ortodoksyjnych Żydów, zwłaszcza że Samarytanie wciąż istnieją i stanowią dość liczną (ponad milionową) grupę osób.
Gdybyśmy drążyli temat, to okazałoby się, że Samarytanizm był kolebką gnozy Samarytańskiej (Szymon mag) z którą w późniejszym czasie walczył Kościół ortodoksyjny. Co prawda jest to zupełnie inna kwestia, jednak nie sposób o tym nie wspomnieć, ponieważ wątek ten poruszony został w samym Nowym Testamencie (Dz. 8,4-25).
Kolejnym istotnym aspektem tego spotkania jest sens samego dialogu Jezusa, który na pytanie kobiety o to, gdzie należy czcić Boga, odpowiedział w sposób krótki, czyli ani tu, ani tam tylko w: .... duchu i w prawdzie ....(Jan 4. 23-24). Jeśli byśmy mieli to przenieść to wydarzenie na czasy współczesne, moglibyśmy wówczas powiedzieć, że zarówno ortodoksyjny i heretycki nurt religijny nie jest tą właściwą platformą kultu za którą uważają ją wierni określonych religii. Biorąc pod uwagę kontekst wypowiedzi Jezusa, musimy powiedzieć, że wspólną dla wszystkich religii jest ich płaszczyzna duchowa, która istnieje poza wszelkimi doktrynami.
Natomiast wypowiedź Jezusa: … Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu … (Jan. 4,13). sugeruje jednoznacznie odejście od interpretacji religijnych i powrót do źródła własnego istnienia. Jest to również przyczynek do dyskusji na temat duchowości wielu kultur i narodów. Do duchowości, która zbliża nas do Boga, a nie oddala i dzieli jak to ma miejsce w tradycyjnych wyznaniach chrześcijańskich opartych na intelektualnym wysiłku i dogmatyzmie. Spotkanie Jezusa z Samarytanką wyraźnie wskazuje na fakt istnienia poziomu "B" (…dogmatyzm…) oraz poziomu „D” (...w duchu i w prawdzie...). Dopiero na tym głębszym poziomie dochodzi do spotkania z prawdą transcendentną bez względu na to czy ktoś zajmuje się ortodoksyjna wykładnią Biblii, czy heretycką formą kultu symbolizowaną przez religię Samarytańską.
Nie chodzi więc zatem o to w jakiej kategorii religijnej postrzegamy Boga, ale na pierwszym miejscu postawiony jest człowiek bez oceniania, szufladkowania i określania jego statusu społecznego, materialnego lub religijnego (Gal. 3,28). Bez względu zatem gdziekolwiek się znajdujemy i co myślimy lub w co wierzymy, każdy z nas może odkryć źródło własnego istnienia i celebrować wiarę na głębszym poziomie doświadczenia. Takie jest gnostyczne przesłanie tego wydarzenia i taki również jest gnostycyzm. Każdy kto odpowie na wezwanie gnozy może pogłebić swoja wiarę i dzięki temu przejść na wyższy poziom duchowości. I chociaż formalnie możemy należeć do różnych instytucji religijnych i określać siebie jako symboliczni Żydzi lub Samarytanie, to jednak jako ludzie, możemy siegnąć głębiej i wyjść poza granice naszego umysłu. Dopiero wtedy spotykamy się wszyscy u tego samego odwiecznego źródła, czyli przed tronem jedynego i odwiecznego Boga.
Autor: Gnostyk.pl
Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy to polub go na Facebooku, Tweetuj lub udostępnij na innych stronach.
- Kliknięć: 517