Skip to main content

Gdyby udało się otworzyć drzwi percepcji, wszystko ukazałoby się człowiekowi takim, jakim jest – nieskończonym. William Blake

Chrześcijaństwo ezoteryczne

Słowo „ezoteryzm” pochodzi od greckiego słowa „esotericos” co oznacza – wewnątrz, w przeciwieństwie do innego greckiego słowa „egzotericos” oznaczającego - na zewnątrz. W starożytności ezoteryzm zwykle oznaczał nauki zarezerwowane dla niewielkiej liczby wtajemniczonych, zwłaszcza w ramach Misteriów, na przykład Misteriów Eleuzyjskich. W Nowym Testamencie z ezoteryzmem spotykamy się wielokrotnie. I tak ewangelista Marek podkreśla, że Jezus „na osobności” (Mk. 4, 10, 9, 28, 13, 3), albo „w domu” (Mk. 7, 17-18, 10, 10) wyjaśniał uczniom prawdziwe znaczenie swoich nauk, które nie miały jak to niektórzy sądzą charakteru politycznego, lecz ezoteryczno-misteryjny.
 
Weźmy chociażby przemienienie Jezusa na górze Tabor. To tajemnicze wydarzenie (Mk. 9, 2-13) wielu komentatorów Biblii do dzisiaj uznaje za element ścieżki mistyczno-ezoterycznej w łonie pierwotnego chrześcijaństwa. Jezus wówczas ukazał się tylko trzem wybranym uczniom i objawił im swoje świetliste ciało. Co ciekawe, w przyszłości apostoł Piotr właśnie na tym wydarzeniu opiera swój prymat!  (2 Piotr. 1,16-18). W tym sensie o ezoterycznym charakterze pierwotnego chrześcijaństwa wspomina także Kościół wschodni, a w szczegulności mistycyzm prawosławny znany pod nazwą "Hezyhazm".
 
Wracając jednak do źródeł chrześcijaństwa, należy zwrócić baczną uwagę  na zwierzenia Pawła, który pisał, że: ...został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać... (2Kor 12, 4). Z kolei ewangelia Tomasza mająca – według niektórych badaczy powstawać jeszcze przed ewangeliami kanonicznymi – zawiera:  ....tajemne słowa, które Jezus żywy wypowiedział... (ewTom. logion 1). Tekst ten informuje nas, że tego typu nauki są przeznaczone tylko dla nielicznych, czyli wtajemniczonych.
 
Jeszcze bardziej widoczne to jest w innych wpowiedziach Pawła, który pisząc do Koryntian mówi: …Mądrość głosimy tylko dopuszczonym do tajemnicy, ale nie mądrość tego świata, ani władców tego świata, którzy muszą przemijać. Boga Mądrość głosimy jako tajemną, mądrość dotąd ukrytą… (1 Kor. 2.6-7 BT) Jeśli tylko sięgniemy do tekstu w języku oryginalnym to ezoteryczny wydźwięk wypowiedzi Pawła staje się jeszcze jaśniejszy: ...Jako że głosimy mądrość wśród wtajemniczonych (gr. telete), ale nie mądrość z tego eonu, ani władców tego eonu którzy przemijają. Głosimy mądrość Bożą (gr. Theosophia) w Misterium (gr. Mysterion), mądrość zakrytą, którą Bóg przed eonami przeznaczył ku naszej chwale.....(1 Kor. 2.6-7 tłum. z oryginału).
 
Mało kto zwraca uwage na fakt, że Paweł wielokrotnie wspomina o "ezoterycznym człowieku" – wewnątrz nas (gr. esothen por. 2 Kor. 4,16; Ef. 3.16; Rzym. 7,22-23) co jest bezpośrednim odniesieniem do języka misteriów. Natomiast o tym, że Jezus przekazywał (lub miał przekazywać) nauki tajemne wybranym uczniom, wspomina także kilku Ojców Kościoła, a w tym najbardziej reprezentatywny Klemens Aleksandryjski (ok 150 r.), który podkreślał, że Jezus był mistrzem gnozy (Klemens, Kobierce IV 4, 4-5.1).
 
Według Klemensa mądrość przekazywano „ustnie” i „tylko nielicznym” (Klemens, Kobierce VI 61, 3). W jego Wypisach z Theodota czytamy: …Zbawca nauczał Apostołów najpierw w sposób figuratywny i misteryjny, potem za pomocą przypowieści i zagadek, a w końcu jako trzeci etap — kiedy byli oni sami — w sposób jawny i bezpośredni…. (Klemens, Wypisy z Theodota s.68 rozdział 66). W zachowanym u Euzebiusza fragmencie z zaginionych - Zarysów Klemensa, czytamy, że: …Jakubowi ‘Sprawiedliwemu’, Janowi i Piotrowi [czyli tym trzem, przed którymi przemienił się na górze Tabor] dał Pan [Jezus] po zmartwychwstaniu wiedzę (gnozę), oni zaś dali ją wszystkim innym apostołom, a znowu apostołowie [wtajemniczyli] Siedemdziesięciu, do których należał Barnaba….. (Euzebiusz z Cezarei, Historia kościelna. O męczennikach palestyńskich s. 52, rozdział II 1, 4)
 
Również Orygenes (ok 185 r.) twierdził, że Jezus nie nauczał wszystkiego publicznie i że większość ludzi nie zasługuje na otrzymanie nauk ezoterycznych tylko są na etapie egozterycznym: ...(…)na przykład wykład przypowieści, które Jezus opowiadał tym, którzy są ‘na zewnątrz’, zachowując ich wyjaśnienie dla tych, którzy przeszli stadium nauczania egzoterycznego i przyłączyli się do Jezusa prywatnie …. (Orygenes, przeciw Celcusowi rozdział I,7) (...) rzesz wiernych słuchały przypowieści tak, jakby się znajdowali ‘na zewnątrz’ i zasługiwali jedynie na otrzymanie nauk egzoterycznych; natomiast uczniowie na osobności otrzymywali wyjaśnienia przypowieści. Jezus bowiem (...) wyżej nad tłum cenił „tych, którzy pragnęli poznać Jego mądrość”… (Orygenes, przeciw Celcusowi rozdział III,46)
 
Ze względu na bardzo dużą liczbę źródeł nie cytuję tutaj wszystkiego. Prawda jest jednak taka, że istnieje mnóstwo przytłaczających dowodów historycznych, że  w pierwotnym kościele zawsze rozróżniano naukę oficjalną dla mas na podstawie przypowieści oraz nieoficjalną przekazywaną w formie misteryjnej tylko tym chrześcijanom, którzy należeli do wewnętrznego kręgu i którzy byli wstanie przyjąć gnozę oraz zrozumieć głębię chrześcijaństwa ezoterycznego. Z czasem kiedy chrześcijaństwo zostało upolitycznione, podział ten został zatracony.
Autor: gnostyk.pl

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy to polub go na Facebooku, Tweetuj lub udostępnij na innych stronach.

  • Kliknięć: 309