Skip to main content

Gdyby udało się otworzyć drzwi percepcji, wszystko ukazałoby się człowiekowi takim, jakim jest – nieskończonym. William Blake

Apokatastaza w gnozie

Słowo apokatastaza pochodzi od greckiego rzeczownika <apokatastasis> i czasownika <apokatestathe>.  Najczęściej słowo to oznaczało odbudowę, odnowę, położenie czegoś z powrotem na poprzednie miejsce lub przywrócenie do stanu poprzedniego lub pierwotnego. W Nowym Testamencie apokatastaza w formie rzeczownikowej występuje tylko sporadycznie: …. Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, aby nadeszły od Pana dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia (apokatastasis) wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków…. Dz. 3,20-21.

Słowo to rozpowszechnione było także w zapisach prawnych, gdzie oznaczało zwrot długu lub odzyskanie skonfiskowanej własności. W polityce apokastaza oznaczała przywrócenie praw publicznych, a w medycynie powrót człowieka do zdrowia. Z takim też znaczeniem spotykamy się w ewangelii Marka: … I rzekł [Jezus] owemu człowiekowi: Wyciągnij rękę! I wyciągnął, i ręka jego wróciła do dawnego stanu (apokatestathe) …. Mk. 3,5. Występująca tutaj forma czasownikowa pojawia się jeszcze w takich miejscach Nowego Testamentu jak w Mt. 12,13; 17,11; Mk. 8,25; 9,12; Łk. 6,10; Dz 1,6; Hbr. 13,19. Natomiast znacznie częściej ze słowem tym spotykamy się w Septuagincie np. Rdz. 23,16; 40,13; 41,13; Wj. 4,7; Kpł 13,16; Lb. 35,25; 2 Sm. 9,7; Jdt. 6,7; Tob 10,13; 1 Mch. 15,3; Ps 15,5; Hi. 5,18; 33,25; Oz. 11,11; Am. 5,15; Jr 15,19; Ez. 16,55.

Co ciekawe w astrologii starożytnej apokatastaza oznaczała powrót gwiazdozbiorów na swoje miejsce w cyklu rocznym i odzwierciedlało cykliczność zjawisk kosmicznych. Na tej podstawie słowo to trafiło do filozofii jako przywrócenie pierwotnej jedności. Stoicy np. wierzyli, że wszystko jest dynamiczne, niszczone a potem cyklicznie odnawiane przez ogień. Zdaniem stoików wszystko co ma początek, ma także koniec i następnie odradza się na nowo. O apokatastazie mówili więc stoicy, pitagorejczycy, rozwodzili się nad nią ojcowie Kościoła (Klemens Aleksandryjski, Orygenes, Grzegorz z Nyssy) a także gnostycy. Biblijną apokatastazę należy więc rozumieć jako przywrócenie pierwotnej harmonii we wszechświecie i jedności, tak aby Bóg był <wszystkim we wszystkich> (1 Kor 15,28). Wg. Pawła apokatastaza to nic innego jak <poddanie Chrystusowi jako Głowie> wszystkiego w niebie i na ziemi (Ef 1,10) oraz <pojednanie wszystkiego w niebie i na ziemi przez krzyż Chrystusa> (Kol 1,20).

Należy tutaj dodać, że pojęcie to ściśle wiąże się z ideą powszechnego zbawienia. U Orygenesa apokatastaza przybiera formę ostatecznego zbawienia wszystkich ludzi, w tym osoby potępione, a nawet samego Szatana i zbuntowanych aniołów. Oczywiście poglądy te zostały zakwestionowane przez Sobór konstantynopolitański II w 553 roku. Zdaniem Orygenesa Bóg jest pedagogiem i lekarzem dusz. Zgodnie ze słowami ewangelii Jezus mówi:  …. Nie jest wolą Ojca waszego, żeby miał zginąć jeden z tych małych …. Mt 18, 14. Natomiast takie słowa jak <ogień wieczny> (Mat. 25,41), <kara wieczna> (Mt. 25,46) <wieczne męki> (Ap. 20,10) wynikają z błędnych tłumaczeń Nowego Testamentu. Greckie słowo aion (eon) konsekwentnie przekładane jako <wieczny> nie oznacza wieczności w sensie historycznym tylko nieokreśloną jednostkę czasu. W starożytności eony to także światy oraz byty metafizyczne. W tym przypadku bardziej chodzi o oczyszczający ogień eoniański, który w konsekwencji i tak prowadzi do odnowy wszechrzeczy (Dz. 3,21).

W samym gnostycyzmie apokatastazę można dostrzec w idei powrotu pneumy do boskiej pleromy (pełnia eonów). Gnostycki <Hymn o perle> w zasadzie przedstawia całą pneumatologię opartą na apokatastazie. Człowiek zdaniem gnostyków nosi w sobie boską iskrę, która jest naszą wewnętrzną pra-naturą. Wskutek wezwania płynącego z ewangelii Jezusa dochodzi do przebudzenia tej natury i rozpoczyna się droga powrotu do pierwotnej jedności z Bogiem. Jest to nic innego jak powrót do stanu z przed-upadku, kiedy <Adam> (adamas = ludzkosć) chodził z Bogiem. Aby osiągnąć ten stan, należy wpierw rozpoznać w sobie tą <świetlistą pneumę> (czyli ducha), która jest boskiego pochodzenia.

Według gnostyków <pneuma> jest tym co w Biblii napisano: … Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzyłRodz. 1,26-27. W tym kontekście stworzenie człowieka na obraz Boży stawia go w szczególnej relacji jako gatunek Boski. A ponieważ Bóg jest istotą duchową, dlatego też stworzenie człowieka na <obraz i podobieństwo Boga> stanowi nic innego, jak powołanie do istnienia ludzkiej <pneumy> współczesnie określanej <jaźnią duchową>.

Według tej idei upadek człowieka nie spowodował degradacji <ziarna pneumy>, które wciąż pozostaje <nieskalane i świetliste>. Zdaniem Walentynian …. [Bóg] jest dobry i zna swoje ziarna, ponieważ sam je zasiał w Raju …. (Ewangelia prawdy). Ziarna te nadal posiadają boską naturę, a to co powstało w wyniku upadku należy rozumieć jako wykształcenie niższej warstwy <psychicznej>. Warstwa ta często opisywana była w postaci obrazu szaty, w którą zostali odziani Adam i Ewa, ponieważ poczuli się nadzy (Rodz. 3,10;21). Szata ta, podobnie jak ciało stanowią jakby zewnętrzne odzienie dla <pneumatycznej jaźni>.

Innymi słowy wskutek grzechu ludzkość utraciła świadomość własnej duchowej natury, a tym samym unii z Bogiem. Natomiast zaczęła być świadoma niższych warstw człowieczeństwa, czyli własnego egotycznego umysłu i ciała. Zdaniem gnostyków historia przedstawiona w księdze Rodzaju jest obrazową opowieścią upadku człowieka z poziomu świadomości duchowej do poziomu świadomości psychicznej, a w niektórych przypadkach do świadomości cielesnej, co oznaczało wygnanie z Raju. Apokatastaza w gnostycyzmie stanowi więc powrót do jedności z Bogiem jaką człowiek cieszył się przed upadkiem.

Autor: Gnostyk.pl

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy to polub go na Facebooku, Tweetuj lub udostępnij na innych stronach.

  • Kliknięć: 311