Księga Tomasza

„Księga Tomasza” — znana również jako Księga Tomasza Atlety (The Book of Thomas the Contender) — jest jednym z najgłębszych i najbardziej introspektywnych pism gnostyckich odnalezionych w bibliotece z Nag Hammadi. Napisana w formie dialogu pomiędzy Jezusem a Tomaszem, który nazywany jest „Atletą”, stanowi duchowy traktat o walce wewnętrznej, o zmaganiu się człowieka z samym sobą, ze światem i z niewiedzą, która więzi duszę w cielesności.

To nie jest tekst historyczny ani biograficzny — to rozmowa duchowa, misteryjna, w której Jezus objawia Tomaszowi tajemnicę wewnętrznego Królestwa i sposobu, w jaki dusza może wyrwać się z okowów cielesnego pragnienia i zapomnienia. Tomasz staje się tu symbolem „wojownika ducha” — tego, który walczy nie z innymi, lecz z własnymi namiętnościami, z iluzją ego i z mocami, które przywiązują człowieka do świata materii.

„Księga Tomasza” łączy w sobie elementy nauki moralnej, kontemplacji i ascezy duchowej. Jezus nie przedstawia tu cudów ani przypowieści w sensie ewangelicznym — mówi raczej językiem mistycznym, bezpośrednim, skierowanym do tych, którzy „już zrozumieli”, że walka o życie wieczne to nie zewnętrzna bitwa, lecz wewnętrzne oczyszczenie świadomości.

W tonie przypomina Ewangelię Tomasza, ale jest bardziej osobista i wymagająca — jakby była przeznaczona dla ucznia, który przeszedł już pierwszy etap wtajemniczenia i jest gotów, by stanąć do duchowego pojedynku. To księga o odwadze — o walce z własnym „ja”, które zaciemnia obraz Prawdziwego Człowieka w nas.

W gnostyckiej tradycji Księga Tomasza uchodzi za tekst kontemplatywny, przeznaczony dla tych, którzy osiągnęli pewien poziom duchowej dojrzałości. Czytana uważnie, staje się jak lustro — odbija nie świat, ale samego czytelnika, zmuszając go, by zadał sobie pytanie: czy jestem już atletą ducha, gotowym stawić czoła samemu sobie?

Niniejsze tłumaczenie zostało przekazane do domeny publicznej i może być swobodnie kopiowane, używane, zmieniane lub pozostawione bez zmian — w dowolnym celu. Oparte jest na koptyjskim tekście z Kodeksu z Nag Hammadi II, 7. Ten dialog objawienia pomiędzy Jezusem a jego bratem bliźniakiem, (Judaszem) Tomaszem, obiecuje błogosławieństwo dla mądrych i sąd dla głupich.

Tłumaczenie z koptyjskiego opracował Samuel Zinner, a redakcji dokonał Mark M. Mattison przy wsparciu projektu Other Gospels.

Symbole w tekście

  • [ ] – luka w tekście (tzw. lacuna)
  • ( ) – wstawka redakcyjna dla wyjaśnienia znaczenia
  • [138] – numer strony w koptyjskim kodeksie

🌟Księga Tomasza


Incipit

[138]
Tajne wypowiedzi, które Zbawiciel skierował do Judasza Tomasza, a które ja — tak, ja, Matthaias — zapisałem, gdy szedłem, słuchając ich rozmowy ze sobą nawzajem.

Rozmowa Zbawiciela z Tomaszem

Zbawiciel powiedział:

„Bracie Tomaszu, słuchaj mnie, póki masz jeszcze czas w tym świecie, a objawię ci rzeczy, nad którymi zastanawiałeś się w swoim umyśle.

Ponieważ powiedziano, że jesteś moim bliźniakiem i prawdziwym przyjacielem — badaj samego siebie i odkryj, kim jesteś, w jakim stanie jesteś i jaki będziesz (w przyszłości).
Skoro będziesz nazwany moim bratem, nie przystoi ci pozostawać w niewiedzy o samym sobie.
A jednak wiem, że już pojąłeś, kim jesteś, bo zrozumiałeś, że Ja jestem prawdziwą Wiedzą.
Tak więc, choć jeszcze nie pojmujesz w pełni, skoro zgadzasz się ze Mną, już osiągnąłeś poznanie — i dlatego będziesz nazwany tym, który poznał samego siebie.

Bo ten, kto nie ma poznania siebie, jest nieznającym niczego;
a kto zna samego siebie, ten wraz z tym już zdobył głębokie poznanie wszystkiego.

Dlatego, mój bracie Tomaszu, spojrzałeś na to, co zakryte dla ludzi — na to, o co w swej nieświadomości potykają się.”

Rzeczy widzialne i niewidzialne

Tomasz powiedział do Pana:

„Błagam Cię zatem, odpowiedz mi na to, o co zapytam, zanim wstąpisz (do Ojca), aby gdy usłyszę od Ciebie o rzeczach ukrytych, mógłbym potem mówić o nich otwarcie.
Widzę bowiem jasno, że trudno jest czynić prawdę wobec innych.”

Zbawiciel odpowiedział:

„Jeśli rzeczy widzialne są dla ciebie zakryte, jakże usłyszysz o rzeczach niewidzialnych?
Jeśli trudno jest ci czynić dzieła prawdy, które w tym świecie są widzialne, to jakże zdołasz czynić te, które odnoszą się do niewidzialnej, wzniosłej Pełni?
I jak będziesz nazwany pracownikiem?
W tej sprawie jesteście jeszcze uczniami i nie osiągnęliście szczytu doskonałości.”

Tomasz odpowiedział i rzekł do Zbawiciela:

„Wyjaśnij nam więc, o Panie, czym są te rzeczy niewidzialne, [które jednak] są przed nami zakryte.”

Zbawiciel powiedział:

„[Wszystkie] ciała […] zwierzęta są zrodzone […] jawne jest jak […] także ci, którzy są ponad […] rzeczami widzialnymi, lecz [oni są] widzialni [139] w swoim własnym korzeniu, a ich owoc ich żywi.
Te widzialne ciała zaś trwają, pożerając zwierzęta do nich podobne, a skutkiem tego ciała ulegają przemianie.
To, co się zmienia, ulega zniszczeniu i ginie, a od tej chwili traci nadzieję na życie, bo jest to ciało zwierzęce.

A zatem, tak jak giną ciała zwierząt, tak też zginą te formy cielesne.
One pochodzą ze współżycia, jak i zwierzęta, czyż nie?
Jeśli więc ich początek jest z aktu zrodzenia, to jak mogą wydać coś innego niż zwierzęta?
Dlatego pozostaniecie dziećmi, dopóki nie staniecie się dojrzali.”

Tomasz rzekł:

„Mówię Ci więc, Panie, że ci, którzy mówią o rzeczach niewidzialnych i trudnych do zrozumienia, są podobni do tych, którzy w nocy strzelają strzałami do celu.
Strzelają wprawdzie jak inni, bo celują w tarczę, ale jej nie widzą.
Kiedy jednak wzejdzie światło i rozproszy ciemność, wtedy ukaże się dzieło każdego.
O Panie, nasze Światło — oświeć nas.”

Jezus powiedział:

„Natura światła jest światłem.”

Tomasz zapytał:

„Panie, dlaczego to widzialne światło, które świeci ludziom, wschodzi i zachodzi?”

Zbawiciel odpowiedział:

„O błogosławiony Tomaszu, to światło widzialne świeci dla ciebie nie po to, byś tu pozostał, lecz byś mógł odejść.
A kiedy wszyscy wybrani odrzucą stan zwierzęcy, wtedy to światło powróci w górę — do swej istoty — i pozdrowi (inne światło), gdyż jest dobrym sługą.”

Dzień Sądu

Tomasz odpowiedział:

„Co możemy powiedzieć po tych słowach? Co możemy powiedzieć ślepym? Jaką naukę mamy przekazać tym nędznym śmiertelnikom, którzy mówią:
‘Przyszliśmy tutaj, aby czynić dobro, a nie przeklinać,’
a jednak dodają:
‘Gdybyśmy nie zostali zrodzeni w ciele, nigdy nie poznalibyśmy [grzechu].’

Zbawiciel powiedział:

„Zaprawdę, o tych nie myśl jak o ludziach, lecz jak o zwierzętach — bo tak jak zwierzęta pożerają się nawzajem, tak też ten rodzaj ludzi pożera sam siebie.
Postępują całkowicie przeciwnie do prawdy: utracili [Królestwo] przez swoją miłość, przez słodki ogień pożądania, stając się niewolnikami śmierci i biegnąc ku dziełom rozkładu.
Spełniają żądze swoich przodków.
Zostaną strąceni w otchłań, aby cierpieć mękę gorzkiego zła swej natury, albowiem zostaną ubiczowani i zmuszeni do cofania się ku temu, czego nie mogą zobaczyć.
I [zostaną oddzieleni] od własnych członków, nie znosząc tego odważnie, lecz w rozpaczy.
A cieszą się, bo […] szaleństwo i nierozumność […] [Gonią] za tą nierozumnością, nie rozpoznając [swego obłędu, sądząc], że [są] mądrzy.
[…] ich ciało […] [142]
Ich umysł jest skierowany ku sobie, gdyż ich myślenie zajęte jest ich czynami — lecz ogień ich spali.”

Tomasz odpowiedział:

„Panie, co uczyni człowiek, który zostanie do nich strącony? Bardzo się o nich niepokoję, bo wielu ich atakuje.”

Zbawiciel rzekł:

„A co ty sam o tym myślisz?”

Judasz, zwany Tomaszem, powiedział:

„Panie, słuszne jest, abyś Ty mówił, a ja słuchał.”

Zbawiciel odpowiedział:

„Zważ na to, co ci powiem, i wierz w to, co jest prawdą.
To, co sieje, i to, co jest zasiane — zniknie w ogniu, w ogniu i w wodzie, i okryją się ciemnymi grobami.
A po długim czasie objawią owoc złych drzew, będąc karani i pożerani przez usta zwierząt i ludzi, popychani przez deszcze, wiatry, powietrze i światło z góry.”

Tomasz powiedział:

„Bez wątpienia przekonałeś nas, Panie. Wiemy to w sercu i jest to jasne, a Twoje słowo wystarcza.
Jednak te słowa, które do nas mówisz, są dla świata śmieszne i wstrętne, ponieważ świat je błędnie interpretuje.
Jakże więc możemy je głosić, skoro [nie jesteśmy] poważani [w] świecie?”

Zbawiciel odpowiedział:

„Zaprawdę mówię wam: ktokolwiek usłyszy [wasze] słowo i odrzuci je, lub szydzi z niego, lub śmieje się z tych spraw — mówię wam naprawdę, że zostanie on wydany władcy z wysoka, który jako ich król panuje nad wszelką mocą.
On zakręci nim w kręgu i strąci go z nieba w otchłań, gdzie zostanie zamknięty w ciasnym, mrocznym miejscu.
I nie będzie mógł się odwrócić ani poruszyć z powodu ogromnej głębi Tartaru oraz [gorzkości Hadesu], który jest nieporuszony.
[…] przywiążą ich do tego […] nie okażą przebaczenia […] będą was ścigać.
Oddadzą […] w ręce […] anioła Tartaroucha […] ogień będzie ich ścigał.
[143] […] płomienne bicze, które wyrzucają strumień iskier w twarz uciekającego.

Jeśli ucieknie na zachód — spotka ogień.
Jeśli pobiegnie na południe — tam również go spotka.
Jeśli zwróci się na północ — spotka go wrzący ogień.
Nie znajdzie też drogi na wschód, by tam uciec i ocaleć.

Bo skoro nie znalazł jej w dniu, gdy przebywał w ciele —
nie znajdzie jej w dniu Sądu.”

Potępienie bezbożnych

Zbawiciel kontynuował:

„Biada wam, bezbożni, wy, którzy jesteście bez nadziei, oczekujący tego, co nigdy się nie spełni!
Biada wam, których nadzieja tkwi w ciele — w więzieniu skazanym na zniszczenie!
Jak długo będziecie zapominać?
I jak długo będziecie sądzić, że to, co niezniszczalne, może również zginąć?
Wasza nadzieja opiera się na świecie, a waszym bogiem jest to życie!
Sami siebie niszczycie!

Biada wam wewnątrz ognia, który was pali od środka — bo jest nieugaszony!
Biada wam z powodu koła, które obraca się wewnątrz waszych umysłów!
Biada wam w szponach żaru, który w was przebywa, bo pochłonie wasze ciało widzialnie i rozedrze wasze dusze niewidzialnie, przygotowując was, byście dołączyli do swoich towarzyszy!
Biada wam, więźniowie, boście skute w jaskiniach!

Śmiejecie się szyderczym, obłąkanym śmiechem!
Nie jesteście świadomi swego potępienia; nie zastanawiacie się nad własnym stanem i nie pojęliście, że żyjecie w ciemności i w śmierci!
Zamiast tego upajacie się ogniem i napełniacie goryczą.
Wasz umysł jest szalony przez [żar, który w was mieszka], a jad i ataki waszych wrogów są wam słodkie!
Mrok wzniósł się wam jak światło, bo oddaliście wolność za niewolę!
Zaciemniliście swoje serca i wydaliście swoje myśli głupocie, napełniając je dymem ognistym, który jest w was!
A wasze światło [zostało zasłonięte] przez obłok […];
i szaty, które was okrywają, […]
I zostaliście schwytani przez próżną nadzieję.
Komu zaufaliście?
Czyż nie rozumiecie, że wszyscy żyjecie pośród tych, którzy was […] tak, jakbyście sami […].

[144]

Zanurzyliście się w wodach mroku!
Postępujecie według własnych popędów!
Biada wam, którzy żyjecie w błędzie, którzy lekceważycie światło Słońca, które sądzi świat i spogląda nań z góry, aby otoczyć wszystko i zniewolić wrogów!
Nie dostrzegacie też Księżyca, który dniem i nocą patrzy z góry, widząc ciała waszych ofiar!
Biada wam, którzy lubicie zbliżać się do kobiet i szukacie z nimi nieczystego współżycia!
Biada wam, schwytani w sidła waszych cielesnych sił — bo one będą was dręczyć!
Biada wam, schwytani w szpony złych demonów!
Biada wam, którzy nęcicie własne członki ogniem!

Kto pośle wam chłodny deszcz rosy, by ugasić obłok ognia, który was ogarnia wraz z waszym żarem?
Kto sprawi, że zaświeci dla was słońce, by rozproszyć ciemność w was i ukryć mrok oraz nieczystą wodę?

Słońce i księżyc, wraz z powietrzem, wiatrem, ziemią i wodą, dadzą wam woń wonną; bo jeśli słońce nie świeci na te ciała, więdną i giną jak chwasty i trawa.
Jeśli jednak słońce świeci na nie, rozrastają się i duszą winorośl.
Ale jeśli winorośl rozrośnie się i osłoni wszystkie chwasty i krzewy rosnące obok, rozprzestrzeni się i wzrośnie, zajmie ziemię, na której rośnie, i zdominuje każde miejsce, które zasłoniła.
A gdy dojrzeje, opanuje całą ziemię i obficie wyda owoc swemu panu, sprawiając mu radość, bo uniknął trudu wyrywania tych roślin.
Sama winorośl się ich pozbyła — dusiła je, aż umarły i stały się jak ziemia.”

Zbawiciel mówił dalej:

„Biada wam, bo nie przyjęliście nauki, a ci, którzy […] będą się trudzić, głosząc […].
I [wy] biegniecie ku […] który was popchnie w dół […];
za dnia ich zabijacie [145], aby mogli powstać z martwych.”

Błogosławieństwa

„Błogosławieni jesteście wy, którzy wcześniej poznaliście to, co może was zwieść, i uciekliście od rzeczy obcych.
Błogosławieni jesteście wy, którzy jesteście znieważani i lekceważeni z powodu miłości, jaką Pan wam okazuje.
Błogosławieni jesteście wy, którzy płaczecie i jesteście prześladowani przez tych, którzy są bez nadziei — bo zostaniecie uwolnieni od wszelkiego zniewolenia.

Czuwajcie i módlcie się, abyście nie trwali w ciele, lecz abyście odeszli z gorzkiego więzienia tego życia.
A gdy się modlicie, znajdziecie odpoczynek, bo porzuciliście cierpienie i wstyd.
Albowiem gdy oddalicie się od cielesnych cierpień i pożądań, otrzymacie odpoczynek od Dobrego i będziecie królować z Królem — wy i On wzajemnie zjednoczeni — odtąd na wieki wieków.
Amen.”

Księga Tomasza, Zawodnika, Pisana do Dojrzałych

Wspomnijcie i o mnie, bracia,
[w] waszych modlitwach.
Pokój niech będzie ze świętymi
I z tymi, którzy są w Duchu.


 

Przypis

[1] Kontekst sugeruje, że czasownik tłumaczony tu zazwyczaj jako „towarzyszyć” ma raczej znaczenie poznawcze niż fizyczne — odnosi się więc do zgody w poznaniu, a nie do dosłownego towarzyszenia.

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy to polub go na Facebooku, Tweetuj lub udostępnij na innych stronach.

  • Kliknięć: 274